Logo portalu IlonInfo
Nowe
Polska

Praca hybrydowa po kilku latach: co się utrwaliło

Praca hybrydowa nie jest już eksperymentem. Po kilku latach widać, które rozwiązania weszły na stałe do organizacji pracy, a które okazały się modą.

Osoba czyszcząca szkła okularów
Osoba czyszcząca szkła okularów

Dwa lub trzy dni w biurze

Najpopularniejszym układem stał się model dwóch lub trzech dni w biurze. Pozwala on utrzymać kontakt zespołowy, jednocześnie zachowując korzyści pracy z domu.

Kluczowe okazało się ustalenie wspólnych dni obecności. Zespoły, w których każdy przychodzi w innym terminie, tracą główną zaletę biura, czyli spotkania bez umawiania się.

Wtorek, środa i czwartek to najczęściej wybierane dni. Poniedziałek i piątek pozostają dniami zdalnymi w większości organizacji stosujących ten model.

Zmiana funkcji biura

Biuro przestało być miejscem wykonywania pracy indywidualnej, a stało się przestrzenią do współpracy. Widać to w układzie: mniej stanowisk przypisanych na stałe, więcej sal i miejsc do rozmów.

Wiąże się z tym system rezerwacji biurek. Sprawdza się tam, gdzie liczba miejsc odpowiada realnej obecności, a zawodzi, gdy oszczędności poszły za daleko i brakuje stanowisk.

Osobnym problemem jest hałas. Otwarte przestrzenie zaprojektowane pod pracę indywidualną słabo znoszą dzień pełen wideokonferencji, stąd rosnąca liczba kabin do rozmów.

Plac budowy nowego osiedla mieszkaniowego
Plac budowy nowego osiedla mieszkaniowego

Co nie zadziałało

Próby dokładnego mierzenia czasu pracy przy komputerze okazały się nieskuteczne i szkodliwe dla zaufania. Większość organizacji wycofała się z tego rozwiązania.

Nie przyjęły się też obowiązkowe spotkania integracyjne online. Zamiast budować relacje, były traktowane jako dodatkowe obciążenie w i tak przeładowanym kalendarzu.

Przejściowa okazała się także moda na całkowitą rezygnację z biur. Firmy, które to zrobiły, w większości wynajęły później mniejsze powierzchnie z przeznaczeniem na spotkania.

Co pomaga w praktyce

Najlepiej sprawdzają się jasne zasady: które spotkania wymagają obecności, w jakich godzinach oczekuje się dostępności i jak dokumentuje się ustalenia.

Pomaga też ograniczenie liczby spotkań na rzecz komunikacji pisemnej. Dobrze napisane podsumowanie zastępuje trzy rozmowy i jest dostępne dla osób nieobecnych.

Ostatnim elementem jest wyposażenie domowego stanowiska. Firmy, które dofinansowały krzesło i monitor, notują mniej problemów zdrowotnych zgłaszanych przez pracowników.

Spotkania zdalne, które mają sens

Największym problemem pracy hybrydowej stała się liczba spotkań. Przy rozproszonym zespole łatwo zastąpić rozmowę przy biurku formalnym spotkaniem w kalendarzu.

Pomaga zasada, że spotkanie bez agendy się nie odbywa. Trzy punkty w zaproszeniu wystarczą, żeby uczestnicy wiedzieli, czy ich obecność jest potrzebna.

Skuteczne jest też skracanie domyślnej długości do dwudziestu pięciu lub pięćdziesięciu minut. Przerwa między spotkaniami przestaje wtedy być teoretyczna.

Ostatnia praktyka to notatka po spotkaniu z decyzjami i osobami odpowiedzialnymi. Bez niej ustalenia rozpływają się szybciej w zespole rozproszonym niż w biurze.

← Polska: wszystkie artykuły Redakcja IlonInfo